Ilustracja przedstawiająca Jana Kochanowskiego przytulającego i całującego w głowę martwą córkę Orszulę w trumnie

“Tren X” – “Treny”


Jan Kochanowski “Treny” – “Tren X”

 

The YouTube ID of <span class="video-url-fadeable style-scope ytcp-video-info">QF5Pl7IBBgI</span><strong> is invalid.

Wystąpił: Adam Stoyanov
Czytał: Dariusz Wnuk

Treść:

Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi sie podziała?
W którą stronę, w którąś sie krainę udała?
Czyś ty nad wszystki nieba wysoko wniesiona
I tam w liczbę aniołków małych policzona?
Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szcześliwe
Wyspy zaprowadzona? Czy cię przez teskliwe
Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem
Niepomnym, że ty nie wiesz nic o płaczu moim?
Czy człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze,
Wzięłaś na się postawę i piórka słowicze?
Czyli sie w czyścu czyścisz, jesli z strony ciała
Jakakolwiek zmazeczka na tobie została?
Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była,
Niżeś sie na mą ciężką żałość urodziła?
Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości,
A nie możesz li w onej dawnej swej całości,
Pociesz mię, jako możesz, a staw sie przede mną
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną.

Żródło: Wolne lektury – link